Concordia niewiele gorsza od wicelidera


Data dodania aktualności: 13.11.2017

W swoim przedostatnim meczu rundy jesiennej IV ligi, piłkarze Concordii Elbląg ulegli na wjeździe wiceliderowi rozgrywek Romincie Gołdap 0:1. Gospodarze zwycięską bramkę zdobyli w pierwszej połowie. Grający przez całą drugą połowę w osłabieniu jednego zawodnika (czerwona kartka dla Edila) pomarańczowo-czarni, mimo ambitnej gry i walki do ostatnich minut nie zdołali doprowadzić do remisu.

Zawodnicy Concordii jechali do dalekiej Gołdapi podbudowani trzema z rzędu zwycięskimi meczami, w których nie stracili żadnej bramki. Walcząca o awans do III ligi Rominta w ostatnim meczu zgubiła punkty remisując w Biskupcu 2:2 i aby nie stracić kontaktu z liderem z Białej Piskiej, sobotni mecz musiała zwyciężyć. Pojedynek w Gołdapi miał bardzo wyrównany przebieg. W pierwszej połowie obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych okazji do zdobycia bramek. Elbląski zespół najlepszą z nich miał w 15 minucie. Wówczas Kuba Szymanowski zagrał do Artura Łazaja, ten próbował wrzucić piłkę w pole karne w kierunku Mariusza Pelca. Lot piłki przeciął jednak golkiper Rominty, który wybił ją przed siebie. Do futbolówki dopadł Przemysław Kuss i oddał strzał w kierunku pustej bramki. Od utraty gola gołdapian uratował jeden z obrońców, który wybił piłkę z linii bramkowej. Rominta najgroźniejszą akcję, po której padła bramka przeprowadziła w 29 minucie. Gospodarze przeprowadzili skuteczny atak, który sfinalizował celnym strzałem Tomasz Kamiński. 20-letni pomocnik Rominty wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem i będąc w polu karnym pokonał Adriana Kostrzewskiego.

Concordia starała się wyrównać, jednak od 45 minuty zmuszona była grać w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę zobaczył Edil de Souza Barros. Brazylijski obrońca obejrzał dwie żółte kartki, pierwszą za protesty, a drugą za faul i musiał opuścić boisko. Grający w dziesiątkę zespół z Krakusa w drugiej połowie nie załamywał rąk i ze zdwojoną siłą walczył o wyrównanie. Szansę do zdobycia gola mieli w tej części meczu Mariusz Pelc, Artur Łazaj i Kuba Szymanowski. Strzał tego ostatniego w 80 minucie wybronił na słupek bramkarz Rominty. Mimo ambitnej gry Concordii nie udało się wyrównać i trzy punkty zostały w Gołdapi.



Concordia Meble Fachman Agencja Reklamowa CONTACT MOSIR Elbląg Furnival Meble Elbląg Info.elblag.pl Dany Meble


Wykonanie: Agencja Reklamowa CONTACT