Concordia tylko zremisowała z Pisą


Data dodania aktualności: 13.11.2017

Pechowo zakończył się ostatni w rundzie jesiennej mecz Concordii Elbląg w IV lidze. Elbląski zespół od 81 minuty prowadził z Pisą Barczewo po bramce Watanabe z rzutu wolnego. Gdy wydawało się, że w spotkaniu nic się już nie wydarzy, goście w doliczonym czasie gry doprowadzili do wyrównania i pojedynek zakończył się remisem 1:1.

Concordia od pierwszych minut meczu zdominowała rywala i co chwila na bramkę gości sunęły szybkie i groźne ataki. Bardzo bliski gola był w 13 minucie Mariusz Pelc, którzy otrzymał podanie w pole karne od Sebastiana Lubiejewskiego i zdecydował się na płaski strzał, ale jego uderzenie końcami palców wybronił bramkarz Pisy. W 39 minucie powinno być 1:0 dla gospodarzy. Kazuya Watanabe przebiegł z piłką kilkanaście metrów, zbiegł do środka przedpola Pisy, wystawił piłkę Kubie Szymanowskiemu, a ten huknął z ponad 20 metrów. Futbolówka po jego strzale odbiła się od poprzeczki i została wybita przez obrońcę przyjezdnych na aut. Ten sam zawodnik w 53 minucie oddał strzał z okolic narożnika pola karnego gości, a piłka tym razem odbiła się od słupka. W 63 minucie Watanabe będąc w biegu dośrodkował w pole karne do Kacpra Łazaja. Pomocnik Concordii w idealnej sytuacji z kilku metrów nie trafił jednak w światło bramki.

Gospodarze przez niemal cały mecz bili głową w mur, aż do 81 minuty. Wówczas faulowany tuż przed polem karnym Pisy był Sebastian Lubiejewski. Sędzia odgwizdał rzut wolny, który strzałem z około 20 metrów obok muru zamienił na gola Kazuya Watanabe. Minutę później powinno być 2:0. Piłkę między sobą wymienili Mariusz Pelc i Dawid Załucki. Ten drugi będąc już w polu karnym stanął oko w oko z bramkarzem, ale trafił wprost w niego. Goście w drugiej połowie nie mieli pomysłu, aby w jakikolwiek sposób zagrozić bramce Concordii. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się skromnym, ale zasłużonym zwycięstwem elbląskiego zespołu, Pisa doprowadziła do wyrównania. Stało się tak w trzeciej doliczonej minucie gry. Gracze z Barczewa wywalczyli rzut wolny kilka metrów przed polem karnym gospodarzy. Do piłki podszedł Marek Paprocki i nastrzelił piłkę w pole karne. Do futbolówki wyskoczył Rafał Wytrykowski, myląc tym młodego golkipera Concordii, który przepuścił piłkę między nogami. Pisa w drugiej odsłonie meczu nie stworzyła sobie żadnej sytuacji do strzelenia gola, ale w ostatnich sekundach meczu  potrafiła wykorzystać jedyną okazję i z Elbląga wyjechała bogatsza o jeden punkt. Dla Concordii remis to strata dwóch punktów. Elblążanie zimę spędzą w środku tabeli IV ligi, tracąc do lidera 17 punktów.



Concordia Meble Fachman Agencja Reklamowa CONTACT MOSIR Elbląg Furnival Meble Elbląg Info.elblag.pl Dany Meble


Wykonanie: Agencja Reklamowa CONTACT