
Dziesiąty, kolejny mecz bez porażki w tym sezonie, pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w rundzie wiosennej, piąty z rzędu gol w piątym meczu Edila de Souzy Barrosa oraz niesamowita dyspozycja w bramce Adriana Kostrzewskiego, który wybronił kilka sytuacji sam na sam. To najważniejsze fakty z sobotniego meczu Concordii z MKS Korsze. Pomarańczowo-czarni po golach Dawida Załuckiego i Edila wygrali na wyjeździe 2:1 i zostali wiceliderem IV ligi.
Pierwsze minuty meczu w Korszach były dość wyrównane, ale to MKS stworzył sobie jako pierwszy bramkową okazję. W 7 minucie Piotr Trafarski dostał podane z okolic środka boiska, przyjął piłkę, wbiegł w pole karne i stanął oko w oko z Adrianem Kostrzewskim. Strzał doświadczonego napastnika w dobrym stylu wybronił jednak bramkarz Concordii, po raz pierwszy w tym meczu chroniąc swój zespół przed utratą gola. Na odpowiedź pomarańczowo-czarnych nie trzeba było zbyt długo czekać. W 10 minucie Dominik Domagała dośrodkował w pole karne do Dawida Załuckiego, który strzałem z pierwszej piłki z około 10 metrów pokonał golkipera MKS-u. Później na boisku uwidoczniła się lekka przewaga Concordii. Słoniki dłużej utrzymywały się przy piłce, ale nic z tej przewagi nie wynikało. Gospodarze starali się zdobyć bramkę wyrównującą, ale ich ataki zazwyczaj zatrzymywały się na elbląskiej defensywie. W pierwszej połowie jeszcze tylko raz, w 41 minucie MKS zagroził bramce pomarańczowo-czarnych. Po dograniu w pole karne Adama Krajewskiego, z piłką minął się Paweł Sawicki, a całą akcję zamykał Piotr Kozłowski. Pomocnik gospodarzy mając wyborną okazję uderzył jednak obok słupka. Do przerwy Concordia prowadziła więc w Korszach 1:0.
W drugiej połowie nie mający nic do stracenia zespół MKS-u śmielej ruszył do ataku, a Concordia nastawiła się na obronę korzystnego rezultatu i próbę akcji z kontry. Po jednej z takich, w 61 minucie Damian Kozak zagrał do Jakuba Konieczki, ten odegrał do Dominika Domagały, który będąc w polu karnym mocno huknął z pierwszej piłki, ale bramkarz Kacper Lipiński zdołał odbić piłkę przed siebie. Minutę później wychodzący z bramki Adrian Kostrzewski, zdaniem sędziego, zahaczył o Piotra Trafarskiego, który w spektakularny sposób padł na murawę i arbiter wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Paweł Sawicki i zrobiło się 1:1.
Po tej bramce gospodarze uwierzyli, że mogą ten mecz wygrać i w następnych minutach stworzyli sobie kolejne okazje do zdobycia bramki. Za każdym razem na posterunku był jednak Adrian Kostrzewski. Młody golkiper Concordii bronił w sytuacjach sam na sam jak natchniony. Najpierw w 69 minucie nie dał się pokonać Piotrowi Sawickiemu, następnie dwie minuty później nogami obronił zmierzający w światło bramki strzał Piotra Trafarskiego. W 72 minucie Kostrzewski w pięknym stylu „wyciągnął” uderzenie Piotra Kozłowskiego z rzutu wolnego. Chwilę potem Concordia przeprowadziła szybką kontrę zakończoną uderzeniem w poprzeczkę Marcina Sawickiego. Niestety pomarańczowo-czarni w drugiej odsłonie meczu popełniali dużo błędów w obronie, przez co MKS stwarzał sobie stuprocentowe okazje do objęcia prowadzenia. Kolejną taką akcję miejscowi przeprowadzili w 75 minucie, gdy przed kolejną szansą zdobycia gola stanął Piotr Sawicki. Zawodnik z Korsz znów jednak musiał uznać wyższość 19-letniego golkipera Concordii, który obronił czwartą w tym spotkaniu sytuację sam na sam.
Słoniki przetrwały największy napór gospodarzy i w końcówce zadały decydujący o losach meczu cios. W 86 minucie z rzutu rożnego dośrodkował Marcin Sawicki, piłkę głową zgrał w kierunku Edila Paweł Rogoz, a brazylijski obrońca Concordii z kilku metrów trafił do bramki, zaliczając tym samym swoje siódme trafienie w tym sezonie i szóste w rundzie wiosennej. Dodać do tego należy, że dla popularnego „Edka” jest to piąty kolejny gol w pięciu ostatnich meczach. W 90 minucie za obopólne przepychanki sędzia pokazał żółte kartki Pawłowi Pelcowi i Pawłowi Sawickiemu, dla których były to tym samym drugie „żółtka”. W konsekwencji obaj zawodnicy obejrzeli czerwone kartoniki i musieli opuścić plac gry. To nie wpłynęło jednak na dalsze oblicza meczu, który zakończył się zwycięstwem elbląskiego zespołu 2:1.
Pomeczowe wypowiedzi:
Łukasz Nadolny, trener Concordii
W dzisiejszym meczu sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło, mówiące o tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Zespół z Korsz stworzył sobie co najmniej cztery stuprocentowe sytuacje. Popełnialiśmy bardzo proste błędy w obronie i rywal łatwo dochodził do sytuacji bramkowych. Dzisiaj to nam jednak dopisywało w końcu szczęście. Fenomenalny mecz rozegrał Adrian Kostrzewski, który wybronił wszystkie te sytuacje, a był też bliski wybronienia rzutu karnego. Cieszy też świetna dyspozycja strzelecka w ostatnich meczach naszego obrońcy Edila. Cieszą trzy punkty, ale w naszej grze nadal jest jeszcze wiele do poprawienia.
Adrian Kostrzewski, bramkarz Concordii
Pierwotnie miałem w tym meczu nie zagrać, bo dolegała mi w tygodniu drobna kontuzja kolana. Niestety nasz drugi bramkarz, Bartek Gruszewski zachorował, no i musiałem stanąć między słupkami. Jak w każdym spotkaniu starałem się zagrać jak najlepiej i pomóc drużynie. Dziś udało mi się to wykonać w stu procentach. Podobny mecz do dzisiejszego zagrałem jeszcze z Unią Susz w tej rundzie, gdzie również miałem parę wygranych sytuacji sam na sam. W tym meczu jednak wydaje mi się, że stworzone przez rywala sytuacje były groźniejsze niż te w meczu z Suszem. Jestem bardzo zadowolony z siebie, bo ciężka praca, którą wkładam na treningach przynosi efekty i wracamy do Elbląga z trzema punktami.
MKS Korsze – Concordia Elbląg 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Dawid Załucki (10'), 1:1 Paweł Sawicki (63'-k.), 1:2 Edil de Souza Barros (86')
MKS: Kacper Lipiński – Adam Krajewski, Adam Gąsiorowski (57' Piotr Sawicki), Paweł Branicki, Rafał Solecki, Krzysztof Łokietek, Daniel Fedczak, Marcin Filipowicz (76' Dawid Juraniec), Paweł Sawicki, Piotr Kozłowski, Piotr Trafarski (88' Mariusz Gąsiorowski)
Concordia: Adrian Kostrzewski – Sebastian Tomczuk, Sebastian Lubiejewski, Edil de Souza Barros, Paweł Rogoz, Paweł Pelc, Dominik Domagała (82' Marcin Michnowski), Dawid Załucki (55' Marcin Misiak), Damian Kozak, Marcin Sawicki (90'+4 Karol Kruk), Jakub Konieczki (90' Jakub Komuniewski).
Żółte kartki: P. Pelc, Lubiejewski (Concordia), Paweł Sawicki (MKS)
Czerwone kartki: P. Pelc (90' – za drugą żółtą), Paweł Sawicki (90' – za drugą żółtą)
Sędziował: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn)
W kolejnym meczu Concordia zmierzy się u siebie z liderem rozgrywek Zniczem Biała Piska. Spotkanie rozegrane zostanie w sobotę, 19 maja o godz. 14 na stadionie przy ul. Krakusa.
Superscore IV liga (2025/26)
1 | Polonia Lidzbark Warmiński | 4 | 12 |
2 | Sokół Ostróda | 4 | 10 |
3 | Mamry Giżycko | 4 | 10 |
4 | Concordia Elbląg | 4 | 9 |
5 | Start Nidzica | 4 | 8 |
6 | Drwęca NML | 4 | 7 |
7 | Pisa Barczewo | 4 | 6 |
8 | Stomil Olsztyn | 4 | 6 |
9 | Tęcza Biskupiec | 4 | 6 |
10 | Mazur Ełk | 4 | 6 |
11 | Rominta Gołdap | 4 | 4 |
12 | Granica Kętrzyn | 4 | 3 |
13 | Olimpia II Elbląg | 4 | 3 |
14 | DKS Dobre Miasto | 4 | 1 |
15 | Mragowia Mragowo | 4 | 0 |
16 | GKS Stawiguda | 4 | 0 |
1 miejsce - awans do III ligi
2 miejsce - baraże o awans
Liczba drużyn w barażach o utrzymanie i spadających z ligi będzie wiadoma po zakończeniu sezonu
Superscore IV Liga
Granica Kętrzyn
Concordia Elbląg
Augusto 49', 61' k., 79'
Łęcki 82'
Polonia Lidzbark Warmiński
Superscore IV Liga
30.08.2025 16:00
Stadion ul. Krakusa