Concordia żegna się z Fortuna Pucharem Polski [SKRÓT MECZU]

    2021-09-22
     fot. Ryszard Biel

    Na 1/32 finału kończą przygodę z Fortuna Pucharem Polski piłkarze Concordii. Pomarańczowo-czarni, mimo wsparcia licznej rzeszy swoich kibiców, w środę (22 września) nie zdołali wyeliminować grającej ligę wyżej Unii Skierniewice. Słoniki na stadionie przy ul. Krakusa uległy trzecioligowcowi 0:2, choć za swój występ nie muszą się wstydzić. Goście do elbląskiej bramki trafiali w 37 i 80 minucie. Teraz elblążanom przyjdzie się już skupić wyłącznie na walce o awans do III ligi.

    Dla Concordii był to czwarty występ w rozgrywkach centralnego Pucharu Polski, ale pierwszy w roli gospodarza. Nie dziwi więc fakt, że mecz z Unią przyciągnął na trybuny stadionu przy ul. Krakusa około pół tysiąca kibiców. Spotkanie miało atmosferę piłkarskiego święta.

    Przez pierwsze 20 minut meczu więcej z gry mieli przyjezdni, ale to Concordia jako pierwsza oddała celny strzał na bramkę. Miało to miejsce w 7 minucie, gdy z rzutu wolnego z ponad 30 metrów uderzał
    Radosław Bukacki, ale bramkarz Unii bez większych problemów zatrzymał piłkę w swoich rękawicach. Kilka sekund później golkiper ze Skierniewic dalekim wykopem uruchomił Huberta Berłowskiego, który wyprzedził obrońców i mając przed sobą Kacpra Leszczyńskiego oddał strzał głową obok bramki. W 15 minucie bardzo silny strzał z okolic 20 metra oddał Damian Makuch, ale dobrą interwencją popisał się Kacper Leszczyński, który przeniósł futbolówkę nad poprzeczkę. Goście dalej atakowali i po dośrodkowaniu z rzutu rożnego tuż obok słupka uderzał głową Kamil Sabiłło. Po początkowym okresie naporu Unii, z czasem do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. W 26 minucie na strzał z okolic narożnika pola karnego zdecydował się Mateusz Szmydt, ale piłka przeleciała metr od słupka. Dwie minuty później skrzydłowy Concordii ponownie oddał strzał praktycznie z tego samego miejsca. Tym razem lecącą w światło bramki piłkę odbił na rzut rożny Mateusz Wlazłowski. W 37 minucie po raz kolejny świetną paradą popisał się Kacper Leszczyński, który odbił zmierzającą w okienko piłkę po strzale z rzutu wolnego Damiana Makucha. Niestety chwilę później goście prowadzili już 1:0. Ciekawie rozegrany rzut rożny zakończył celnym strzałem z pola karnego Piotr Kłąb i na przerwę skierniewiczanie schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.

    W drugiej połowie elblążanie starali się odwrócić losy meczu, ale mądrze grający w obronie goście nie pozwalali na zbyt wiele zawodnikom Concordii. W 59 minucie Unia po raz drugi za sprawą
    Damiana Makucha trafiła do elbląskiej bramki, ale gol nie został uznany, gdyż chwilę wcześniej Hubert Berłowski faulował Michała Lewandowskiego. W 67 minucie piłkę meczową, która mogła doprowadzić do wyrównania miał Mateusz Szmydt. Doświadczony pomocnik Słoników dostał idealne podanie od Łukasza Kopki, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Unii. Zespół ze Skierniewic w drugiej części meczu kontrolował wydarzenia na boisku i szukał drugiej, rozstrzygającej bramki. Bliski szczęścia był w 74 minucie Konrad Kowalczyk, ale z kilku metrów nie trafił czysto głową w piłkę. Niewykorzystana stuprocentowa sytuacja sprzed kilkunastu minut zemściła się na gospodarzach w 80 minucie. Kamil Waśniowski dośrodkował z rzutu rożnego, a stojący na piątym metrze Krzysztof Wojciechowski wygrał pojedynek główkowy z Szymonem Drewkiem i piłka wpadła do bramki obok próbującego jeszcze interweniować na linii Radosława Bukackiego. Mimo ambitnej walki do ostatnich sekund, pomarańczowo-czarnym nie udało się zdobyć bramki kontaktowej i po ostatnim gwizdku sędziego z awansu do 1/16 finału mogli cieszyć się gracze Unii.

    Concordia Elbląg – Unia Skierniewice 0:2 (0:1)
    Bramki: 0:1 Piotr Kłąb (37'), 0:2 Krzysztof Wojciechowski (80')

    Concordia: Kacper Leszczyński - Hubert Piech (58' Aleks Łęcki), Sebastian Tomczuk, Tomasz Szawara, Michał Lewandowski, Radosław Bukacki, Szymon Drewek, Adam Skierkowski (85' Radosław Kruczkowski), Mateusz Szmydt, Łukasz Kopka, Mariusz Pelc (70' Patryk Wieliczko).

    Unia: Mateusz Wlazłowski - Krzysztof Wojciechowski, Konrad Kowalczyk, Bartosz Winkler, Ignacy Ogłoziński, Damian Makuch (90' Gegi Kurtanidze), Hubert Berłowski (70' Miłosz Nowak), Oskar Szczodry, Piotr Kłąb (90' Jakub Jasiński), Kamil Waśniowski (82' Maciej Wilanowski), Kamil Sabiłło.

    Żółte kartki: Tomczuk, Szawara, Kopka (Concordia), Ogłoziński, Berłowski (Unia)
    Sędziował: Filip Kaliszewski (Gdańsk).

    W kolejnym meczu Concordia zmierzy się w ramach 8 kolejki forBET IV ligi z Polonią Lidzbark Warmiński. Spotkanie odbędzie się w sobotę (25 września) o godz. 17:30 w Lidzbarku Warmińskim.

       

    Superscore IV liga (2025/26)

    1 Polonia Lidzbark Warmiński 30 69
    2 Stomil Olsztyn 30 69
    3 Concordia Elbląg 30 65
    4 DKS Dobre Miasto 30 51
    5 Sokół Ostróda 30 51
    6 Tęcza Biskupiec 30 50
    7 Mamry Giżycko 30 50
    8 Start Nidzica 30 49
    9 Rominta Gołdap 30 45
    10 Pisa Barczewo 30 38
    11 Granica Kętrzyn 30 33
    12 Mazur Ełk 30 30
    13 Drwęca NML 30 23
    14 Mrągowia Mrągowo 30 21
    15 Olimpia II Elbląg 30 21
    16 GKS Stawiguda 30 10

    1 miejsce - awans do III ligi

    2 miejsce - baraże o awans

    12-13 - baraże o utrzymanie

    14-16 - spadek

      

      

    OSTATNI MECZ

    Superscore IV Liga

    Concordia Elbląg

    3:3

    Tęcza Biskupiec

    Bukacki 16' k.

    Augusto 74'

    Drewek 90'

    -

    Karłowicz 27', 66'

    Szypulski 62'

     

    Kolejny mecz

    Sezon 2026/27

    Miejski Młodzieżowy Klub Sportowy Concordia Elbląg
    ul.Krakusa 25; 82-300 Elbląg,  tel. / fax 55 235 40 99, e-mail: a.concordia@wp.pl

    Biuro klubu otwarte
    wt. 14-17, czw. 14-17, dyżury prezesa klubu: śr. 16:30-17:00

    Koordynator Szkółki Piłkarskiej
    pon. 14:30-18:00, czw. 7:00-11:00

    Kontakt dla rodziców i opiekunów dzieci trenujących
    rodzice.concordia@gmail.com

    Kontakt z administratorem strony poprzez profil klubu na Facebooku.

    NIP 578-295-17-51, Regon 280053410, KRS nr 0000278728
    PKO BP o/Elbląg nr 81 1020 1752 0000 0602 0100 6428

    do góry strony