Concordia znów gromi w lidze. Słoniki tym razem rozbiły Unię Susz

    2018-09-22
     fot. Rafał Kadłubowski / MMKS Concordia

    Kolejne przekonywujące zwycięstwo odnieśli w tym sezonie piłkarze Concordii. W spotkaniu 8 kolejki IV ligi pomarańczowo-czarni rozbili u siebie Unię Susz 7:0. To już trzecie zwycięstwo elblążan w takim rozmiarze w obecnych rozgrywkach. W sobotnim meczu swoje kolejne bramki w tym sezonie zdobyli: Patryk Malanowski (2), Radosław Lenart, Edil de Souza Barros i Łukasz Nadolny. Swoje debiutanckie gole w barwach Concordii strzelili także Tomasz Szawara i Przemysław Kamiński. Słoniki zupełnie zdominowały rywala w tym pojedynku i gdyby tylko dopisała im lepsza skuteczność, wynik tego meczu powinien być dwucyfrowy. Po tej wygranej Concordia nadal jest liderem tabeli z przewagą 3 punktów nad Motorem Lubawa.
     

    Concordia w spotkaniu przeciwko Unii nie zagrała w optymalnym składzie, ale mimo to nie miała najmniejszych problemów z odniesieniem zwycięstwa. W meczowej osiemnastce nie znaleźli się narzekający na drobne urazy: Paweł Pelc, Sebastian Tomczuk i Adam Skierkowski. Po raz pierwszy po dłuższej przerwie na boisku pojawił się za to Sebastian Kopeć, który wyleczył już kontuzję odniesioną w pierwszej ligowej kolejce.

    Pomarańczowo-czarni w swoim stylu, od pierwszych minut rzucili się do ataków. Po raz pierwszy poważnie zagroziły bramce rywala w 4 minucie, gdy z rzutu wolnego bramkarza Unii próbował pokonać Radosław Lenart. Trzy minuty później było już 1:0. Radosław Lenart minął dwóch obrońców w polu karnym i dograł do stojącego przed bramką Patryka Malanowskiego, który skierował piłkę do siatki. W 12 minucie gospodarze powinni prowadzić dwoma golami, ale Radek Lenart z kilku metrów nie trafił w idealnej sytuacji w światło bramki. Napastnik Concordii poprawił się chwilę później. W 16 minucie po zagraniu głową Dawida Załuckiego, Lenart na pełnej szybkości wbiegł w pole karne, wymanewrował dwóch obrońców i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Unii. W 27 minucie Dominik Pawłowski ładnie dograł w pole karne, a mający przed sobą praktycznie tylko golkipera Patryk Malanowski nie trafił czysto w piłkę i obrońcy z Susza szybko zażegnali niebezpieczeństwo. W 41 minucie sam na sam z bramkarzem znalazł się Sebastian Lubiejewski, ale uderzył zbyt lekko i zmierzającą do bramki futbolówkę wybił Kamil Kozłowski. W 45 minucie piłkę po dośrodkowaniu Radosława Pasika zagrał ręką we własnym polu karnym Radosław Mazurowski i sędzia odgwizdał rzut karny, który na gola pewnym uderzeniem zamienił Edil de Souza Barros. Do przerwy Concordia prowadziła więc z Unią 3:0.

    W drugiej połowie gospodarze nadal mieli wielką ochotę na zdobywanie bramek. W 53 minucie mocny strzał Radosława Bukackiego z 17 metrów na raty obronił Piotr Puwalski. W 56 minucie popychany przez Kamila Kozłowskiego w polu karnym był Dawid Załucki i arbiter po raz kolejny w tym meczu wskazał na jedenasty metr. Tym razem skutecznym egzekutorem rzutu karnego był Tomasz Szawara, który zdobył swoją pierwszą bramkę w Concordii. Pięć minut później, ponownie w polu karnym faulował Kamil Kozłowski, który nieprzepisowo zatrzymywał szarżującego z piłką Radosława Lenarta i po raz trzeci Mariusz Domżalski wskazał na „wapno”. Trzecią jedenastkę wykorzystał Patryk Malanowski, który zdobył swojego drugiego gola w tym meczu i trzynastego w sezonie.

    Unia swoją najlepszą okazję do zdobycia honorowego gola miała w 65 minucie. Wówczas goście przeprowadzili kontratak zakończony strzałem Piotra Chmielewskiego, po którym piłką odbiła się od słupka. Prawdziwym bohaterem zespołu z Susza w drugiej części meczu był jednak bramkarz Piotr Puwalski, który wybronił kilka wyśmienitych sytuacji piłkarzy Concordii, ratując tym samym swój zespół od znacznie wyższej porażki. Swoje okazje na kolejne gole miał m.in. Radosław Lenart. Bliscy szczęścia byli także Radosław Bukacki oraz 15-letni Szymon Ratajczyk, który pojawił się na boisku na ostatnie dwadzieścia minut. Więcej szczęścia miał Przemysław Kamiński, który także zameldował się na murawie w drugiej połowie i w 82 minucie wpisał się na listę strzelców. Defensor Słoników posłał piłkę do siatki precyzyjnym strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Radosława Pasika. W ostatnich kilku minutach Concordia zagrała czwórką nominalnych napastników z przodu i przyniosło to efekt w postaci siódmego gola. Tym razem jak strzela się bramki pokazał w 89 minucie Łukasz Nadolny. Grający trener Słoników otrzymał podanie od swojego asystenta na ławce trenerskiej Daniela Ciesielskiego i mimo asysty obrońcy oddał piękny strzał pod poprzeczkę ustalając tym samym wynik meczu.

     

    Był to mecz z serii tych – jakim rozmiarem wygramy i kto ile bramek strzeli. Dominowaliśmy przez cały mecz. W drugiej połowie zespół z Susza całkowicie opadł z sił i odkrywał się. Stwarzaliśmy sobie przez to multum sytuacji. Szkoda tych wszystkich zmarnowanych okazji, bo gdybyśmy osiągnęli dwucyfrówkę, to nikt z Susza nie miałby o to pretensji. A tak 7:0 można uznać za najniższy wymiar kary. Trzeba już zapomnieć o tym meczu i do każdego kolejnego podchodzić mocno skoncentrowanym. W każdym pojedynku gramy o 3 punkty i mam nadzieję, że tą dobrą passę będziemy podtrzymywać jak najdłużej – powiedział po meczu trener Concordii Łukasz Nadolny.


    Concordia Elbląg – Unia Susz 7:0 (3:0)
    Bramki: 1:0 Patryk Malanowski (7' – asysta Lenart), 2:0 Radosław Lenart (16' – asysta Załucki), 3:0 Edil de Souza Barros (45'-k. - po zagraniu ręką), 4:0 Tomasz Szawara (56'-k. - po faulu na Załuckim), 5:0 Patryk Malanowski (61'-k. - po faulu na Lenarcie), 6:0 Przemysław Kamiński (82' – asysta Pasik), 7:0 Łukasz Nadolny (89' – asysta Ciesielski)

    Concordia: Adrian Kostrzewski (82' Kacper Leszczyński) – Edil de Souza Barros (46' Sebastian Kopeć), Tomasz Szawara, Paweł Rogoz, Michał Lewandowski (57' Przemysław Kamiński), Dawid Załucki (75' Daniel Ciesielski), Dominik Pawłowski (42' Radosław Pasik), Radosław Bukacki (82' Łukasz Nadolny), Sebastian Lubiejewski (68' Szymon Ratajczyk), Radosław Lenart, Patryk Malanowski.

    Unia: Piotr Puwalski – Jakub Urbański, Mateusz Musiński, Mateusz Włodarczyk, Krystian Staniec, Jonasz Lewandowski, Kamil Brzeziński (71' Michał Kacziński), Dominik Zakrzewski, Kamil Kozłowski, Radosław Mazurowski (60' Piotr Szałaga), Piotr Chmielewski.

    Żółta kartka: Kozłowski (Unia)
    Sędziował: Mariusz Domżalski (Olsztyn)

    W kolejnym meczu Concordia zmierzy się na wyjeździe z MKS Korsze. Spotkanie rozegrane zostanie w sobotę, 29 września o godz. 16 w Korszach.

     

       

    Superscore IV liga (2025/26)

    1 Stomil Olsztyn 22 49
    2 Concordia Elbląg 21 46
    3 Polonia Lidzbark Warmiński 21 44
    4 Start Nidzica 22 43
    5 Sokół Ostróda 22 42
    6 Mamry Giżycko 22 39
    7 Tęcza Biskupiec 22 33
    8 DKS Dobre Miasto 22 33
    9 Rominta Gołdap 21 29
    10 Pisa Barczewo 21 28
    11 Mazur Ełk 22 26
    12 Granica Kętrzyn 22 24
    13 Drwęca NML 22 21
    14 Mragowia Mragowo 22 15
    15 Olimpia II Elbląg 22 10
    16 GKS Stawiguda 22 9

    1 miejsce - awans do III ligi

    2 miejsce - baraże o awans

    Liczba drużyn w barażach o utrzymanie i spadających z ligi będzie wiadoma po zakończeniu sezonu

      

      

    OSTATNI MECZ

    Superscore IV Liga

    Concordia Elbląg

    2:0

    GKS Stawiguda

    Tomczuk 24'

    Augusto 84'

     

    Kolejny mecz

    Superscore IV Liga

    Mazur Ełk

    30.04.2026 r., 16:00

    Ełk

    Miejski Młodzieżowy Klub Sportowy Concordia Elbląg
    ul.Krakusa 25; 82-300 Elbląg,  tel. / fax 55 235 40 99, e-mail: a.concordia@wp.pl

    Biuro klubu otwarte
    wt. 14-17, czw. 14-17, dyżury prezesa klubu: śr. 16:30-17:00

    Koordynator Szkółki Piłkarskiej
    pon. 14:30-18:00, czw. 7:00-11:00

    Kontakt z administratorem strony poprzez profil klubu na Facebooku.

    NIP 578-295-17-51, Regon 280053410, KRS nr 0000278728
    PKO BP o/Elbląg nr 81 1020 1752 0000 0602 0100 6428

    do góry strony