Honorowa porażka Concordii z liderem

W meczu 13 kolejki III ligi piłkarze Concordii Elbląg, po całkiem dobrym spotkaniu minimalnie ulegli liderowi rozgrywek ŁKS Łódź 1:2. Elbląski zespół do przerwy przegrywał po bramce Jevgena Radionova. Po zmianie stron do wyrównania doprowadził Michał Kiełtyka. Elblążanie długo jednak nie cieszyli się z bramki. Kilka minut później zwycięską, jak się później okazało, bramkę dla gospodarzy zdobył Dawid Sarafiński. 

Piłkarze Concordii jechali na mecz do Łodzi, jak na pożarcie. Większość kibiców skazywała elblążan na porażkę, obstawiając ilość zaaplikowanych drużynie z Krakusa bramek. Elbląski zespół zdołał się jednak przeciwstawić wyżej notowanemu przeciwnikowi i po meczu zostawił po sobie dobre wrażenie.

W pierwszej połowie ŁKS zdominował Concordię. Elblążanie ograniczali się głównie do obrony i nielicznych kontrataków. Mimo sporej przewagi, łodzianom tylko raz w 19 minucie udało się pokonać Przemysława Matłokę. Uczynił to, po bardzo ładnej i składnej akcji całego zespołu Jewghen Radionov. Gospodarze próbowali pójść za ciosem. Najlepszą okazję do podwyższenia wyniku mieli w 35 minucie. Wówczas szansę na drugą bramkę miał Radionov. Strzał z bliska ukraińskiego napastnika został jednak zablokowany na linii bramkowej przez obrońców Concordii.

W drugiej połowie elbląski zespół zagrał znacznie odważniej, nie ograniczając się już tylko do obrony. Elblążanie znacznie śmielej przedostawali się pod bramkę ŁKS-u. W 58 minucie Concordia wykonywała rzut wolny pod polem karnym gospodarzy. Dośrodkowana przez Patryka Burzyńskiego piłka trafiła pod nogi Michała Kiełtyki, który z bliska wpakował ją do siatki. Trener gospodarzy Marcin Pyrdoł natychmiast zareagował na stratę bramki, wprowadzając na boisko dwóch nowych zawodników. Jednym z nich był Dawid Sarafiński. W 64 minucie pomocnik łodzian łatwo wymanewrował defensorów Concordii i strzelił nie do obrony po długim rogu, wyprowadzając tym samym swój zespół ponownie na prowadzenie. Usatysfakcjonowani wynikiem gospodarze w końcówce meczu skupili się na obronie. Elbląscy piłkarze mimo ambitnej postawy nie byli w stanie przebić się przez dobrze funkcjonującą defensywę ŁKS-u. Łodzianie, mimo iż nie zachwycili, zdołali wywalczyć w tym meczu komplet punktów. Concordia po raz drugi wraca z Łodzi bez punktów (wcześniej przegrała z Widzewem 1:2).

Powiedzieli po meczu:

Michał Kiełtyka, kapitan Concordii Elbląg:
- Wiedzieliśmy, że ŁKS będzie dyktował w tym meczu warunki od początku. Staraliśmy się więc przesuwać i kontrować. Tych kontr w pierwszej połowie nie było za dużo. W drugiej połowie przejęliśmy inicjatywę. Czegoś nam jednak zabrakło. Rywal był konkretniejszy i skuteczniejszy, wykorzystując swoje okazje. My tego nie potrafiliśmy. Myślę, że to jeszcze z czasem u nas przyjdzie, bo jesteśmy młodym zespołem. Musimy chcieć grać bardziej piłką i nauczyć się narzucić rywalowi swój styl gry. Mamy jeszcze 4 mecze jesienią i to jeszcze nie koniec walki.

Marcin Pyrdoł, trener ŁKS Łódź
- Chciałbym podziękować mojej drużynie za zdobycie tych 3 punktów, bo był to dla nas bardzo ważny mecz. Było w nim widać, ile kosztowały nas ostatnie derby z Widzewem. Straciliśmy w nich 3 zawodników, a dziś doszły nam kolejne kontuzje. Może nie do końca graliśmy tak, jakby tego życzyła sobie publiczność, ale wszyscy wiedzieliśmy, że najważniejsze w tym spotkaniu było to, by odnieść w nim zwycięstwo. W drugiej połowie zaczęliśmy trochę słabnąć i straciliśmy bramkę. Dobrze, że te dwie zmiany pomogły nam strzelić zwycięską bramkę.

Paweł Pyciak, obrońca ŁKS Łódź
- Kamień spadł mi z serca po ostatnim gwizdku. Do końca drżeliśmy o wynik tego meczu. Na szczęście wszystko dobrze się ułożyło i wygraliśmy 2:1. Znaliśmy wyniki z soboty i wiedzieliśmy, że po porażkach Widzewa i Drwęcy mogliśmy odskoczyć czołówce. Tak się stało i jesteśmy z tego powodu bardzo zadowoleni. Z przebiegu meczu wiedzieliśmy, że Concordia nie jest słabą drużyną i było bardzo ciężko, jednak udało nam się zdobyć 3 punkty.

ŁKS Łódź – Concordia Elbląg 2:1 (1:0)
1:0 - Radionov (19.), 1:1 - Kiełtyka (58.), 2:1 - Sarafiński (64.).
ŁKS: Kołba – Pyciak (82. Nowacki), Ślęzak, Juraszek, Rozmus, Nowak (58. Guzik), Gamrot, Kopka, Kowal (73. Cichowlas), Michałek (58. Sarafiński), Radionov.
Concordia: Matłoka – Powszuk, Kamiński, Edil (89. Essomba), Tomczuk, Otręba, Szmydt, M. Pelc (67. P. Pelc), Kiełtyka, Pietrewicz (30. Lewandowski), Burzyński (67. Bujnowski).
Żółte kartki: Sarafiński (ŁKS) – Lewandowski (Concordia).
Sędziował: Przemysław Malinowski (Mazowiecki ZPN).

W kolejnym ligowym meczu Concordia zagra u siebie z Huraganem Morąg. Mecz odbędzie się w sobotę, 29 października o godz. 14 na stadionie przy ul. Agrykola.
Rafał Kadłubowski - Info.elblag.pl

1Znicz Biała Piska1541
2Tęcza Biskupiec1533
3Rominta Gołdap1532
4Unia Susz1528
5Motor Lubawa1525
6Concordia Elbląg1524
7Mrągowia Mrągowo1523
8Mamry Giżycko1520
9MKS Korsze1519
10Pisa Barczewo1518
11Tęcza Miłomłyn1517
12Błękitni Pasym1516
13Zatoka Braniewo1513
14Granica Kętrzyn1513
15Orlęta Reszel1512
16Błękitni Orneta154

OSTATNI MECZ

Concordia Elbląg

1:1

Pisa Barczewo

Bramki: Concordia Elbląg

Watanabe (81')

Bramki: Pisa Barczewo

Paprocki (90+3')

Miejski Młodzieżowy Klub Sportowy Concordia Elbląg
ul.Krakusa 25; 82-300 Elbląg,  telefon / fax +48 55 235 40 99
e-mail: a.concordia@wp.pl
Dyrektor Administracyjny: Marek Burkhardt
tel. kom. 507 068 507

Biuro klubu otwarte
pon 13- 17, wt 11-13, śr 11 - 17, czw 11-17, pt 11-13

NIP 578-295-17-51, Regon 280053410, KRS nr 0000278728
PKO BP o/Elbląg nr 81 1020 1752 0000 0602 0100 6428

do góry strony